Szparagarnie mają problemy przez wojnę

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Rafał Pogrzebny PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
09-05-2022,13:55 Aktualizacja: 09-05-2022,13:57
A A A

Wojna w Ukrainie ograniczyła w tym sezonie liczbę pracowników z tego kraju i brakuje rąk do pracy - powiedział Marian Jakobsze, prezes Polskiego Związku Producentów Szparaga. Połowa polskich szparagarni działa w Wielkopolsce.

Rozpoczęty w kwietniu sezon szparagowy potrwa do końca czerwca. Producenci przekonują, że tegoroczne szparagi są dobrej jakości. Polacy jedzą je coraz chętniej i nie ma problemu z ich zbytem, ale kłopot jest ze zbiorem.

zboże, ziarno

Ceny żywności ze zbóż będą rosły, jeśli nie zmieni się sytuacja w Ukrainie

Jeśli sytuacja wojenna w Ukrainie się nie zmieni, to ceny produktów spożywczych pochodzących bezpośrednio lub pośrednio ze zbóż na pewno będą rosły - ocenił Henryk Kowalczyk, minister rolnictwa. Szef resortu w Programie 1 Polskiego...

- Póki szparagów było mało, jeszcze sobie radziliśmy. Teraz zaczynają się problemy bowiem brakuje ludzi do zbioru. Duże plantacje opierają się na pracownikach sezonowych z zagranicy, w poprzednich latach były to przeważnie osoby z Ukrainy. W tym roku nie ma ich tyle, co zwykle - mężczyźni wrócili do kraju, na wojnę – mówi szef PZPS.

Przyznał, że właściciele plantacji różnie radzą sobie z brakiem pracowników. - Część decyduje się na odstąpienie od zbioru szparaga białego. Niektórzy będą likwidowali starsze plantacje. Przetrwają mniejsze, rodzinne liczące 10-20 ha - problem mają te większe, liczące po kilkadziesiąt ha - powiedział.

Jakobsze przyznał, że problemy plantatorów mogą wpłynąć na wielkość produkcji w kolejnych latach. - Wiele zależeć będzie od tegorocznych decyzji plantatorów – czy całkowicie zlikwidują plantacje, czy jedynie odstąpią od zbioru szparaga białego i zdecydują się na zbiór zielonych. Nie należałoby zbyt pochopnie likwidować plantacji - także dlatego, że ich stworzenie i utrzymanie było dla właścicieli znaczącą inwestycją finansową - powiedział.

wojna w Ukrainie, pomoc dla Ukrainy, Janusz Wojciechowski, Ireneusz Leśnikowski

Komisarz uspokaja: nie ma powodów do paniki, są dobre wieści z Ukrainy

Pojawiają się dobre informacje z Ukrainy, że jednak rolnictwo funkcjonuje, a większość gruntów została obsiana. Liczymy, że straty produkcyjne nie będą tak duże, jak się na początku wydawało - mówi Janusz Wojciechowski, unijny...

W tym roku problem stanowi też wzrost cen nawozów, jednak zdaniem ekspertów, w przypadku szparagów producenci mogą obniżyć poziom nawożenia, nie obniżając specjalnie plonów.

Prezes Polskiego Związku Producentów Szparaga powiedział, że tym roku sezon rozpoczął się od ceny 35-37 zł za kilogram, a stawki spadły do 20-22 zł. - Jakość szparagów jest niezła, zima nie była aż tak mroźna, wypustki są wypełnione. Dominują szparagi zielone, gospodynie preferują je ze względu na to, że wymagają mniej pracy przy przygotowaniu. Spożycie krajowe zdecydowanie rośnie z roku na rok - coraz mniej wysyłamy też za granicę - powiedział.

Krajowa produkcja szacowana jest na 10-13 tys. ton. Niespełna dekadę temu podawana wielkość była niższa o połowę. W Polsce jest około 2,5 tys. ha szparagarni. Połowa z nich działa w Wielkopolsce, a co czwarta w powiecie wolsztyńskim. Największe uprawy są ponadto w województwie dolnośląskim i lubuskim. Okres zbiorów trwa zazwyczaj od drugiej połowy kwietnia do 24 czerwca.

Szparagi to bogate źródło witamin z grupy B, kwasu foliowego, witaminy C, soli mineralnych i błonnika. Roślina jest ceniona ze względu na działanie antyrakowe, regulujące gospodarkę wodną organizmu i zapobiegające wadom zwyrodnieniowym układu nerwowego. Jest także uważana za afrodyzjak.
 

Poleć
Udostępnij