Copy LinkXFacebookShare

Dziki z Białorusi blokują polski eksport świń

Polskie służby weterynaryjne szybko uporały się z afrykańskim pomorem świń w stadach świń domowych. Nadal nie możemy sobie jednak poradzić z wirusem szerzącym się w populacji dzików. Choroba ta występująca jedynie w populacji tych zwierząt nie zagraża eksportowi naszej wieprzowiny. Ten jest jednak nieustannie blokowany.

– Brak podjęcia współpracy w zwalczaniu afrykańskiego pomoru świń u dzików z Białorusią oddala prawdopodobnie na kolejne lata możliwość uwolnienia Polski od tego wirusa. Kolejne przypadki zakażonych dzików stwierdzone najbardziej na północ i południe strefy z ograniczeniami wyraźnie świadczą o ich białoruskim pochodzeniu – czytamy w komunikacie opublikowanym przez Krajowy Związek Pracodawców-Producentów Trzody Chlewnej.

Zdaniem przedstawicieli związku obecnie to dziki i to głównie te, które przechodzą do naszego kraju z Białorusi, decydują o blokowaniu eksportu polskiego mięsa oraz o opłacalności produkcji świń w Polsce. W swoim komunikacie zapewniają, że jeśli wirus nie występuje w populacji trzody chlewnej ryzyko jego przeniesienia w eksportowanych produktach jest praktycznie zerowe.

– Dlaczego w Unii Europejskiej inne podejście stosuje się do ptasiej grypy? Zjadliwy wirus powodujący tę chorobę również jest bardzo groźny. Tymczasem nie wprowadza się stref i ograniczeń w przypadku wystąpienia wirusa w populacji ptaków wolno żyjących – pytają przedstawiciele KZP-PTCH.

O problemie uznania takich samych regulacji prawnych w przypadku obu tych chorób mówił jeszcze we wrześniu podczas 66. Zjazdu Europejskiej Federacji Zootechnicznej prof. dr hab. Zygmunt Pejsak z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach.

Tłumaczył on, że w przypadku ASF należy wprowadzić takie same regulacje prawne jak w przypadku ptasiej grypy. Polegałyby one na rozróżnieniu sytuacji epidemiologicznej u dzików oraz świń domowych. Ptasia grypa występuje powszechnie u dzikiego ptactwa, ale restrykcje są wprowadzane dopiero wtedy, kiedy zostanie ona wykryta u ptactwa domowego.

– Jeśli przez pół roku ASF nie wystąpi u świń domowych dany kraj powinien zostać uznany za wolny – tłumaczył prof. Zygmunt Pejsak.

Na wniosek Polski ale też innych krajów głównie Ameryki Północnej, Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt (OIE) prawdopodobnie w maju 2016 r. ma rozpatrywać nową regulację prawną, Zgodnie z nią nie mają obowiązywać restrykcje związane z obrotem trzody chlewnej w kraju, w którym wirus występuje tylko u dzików.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu