Ustawa o paszach czeka na podpis prezydenta

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Anna Wysoczańska PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
17-12-2018,8:05 Aktualizacja: 17-12-2018,11:02
A A A

Senat poprał ustawę o paszach nie wnosząc do niej poprawek. Dokument zakłada wydłużenie o dwa lata - do 1 stycznia 2021 r. - okresu, w którym można stosować pasze GMO w żywieniu zwierząt. Wykorzystuje się je głównie w chowie drobiu i świń.

Ustawa przesuwa termin, w którym można stosować pasze GMO do 1 stycznia 2021 r. jednocześnie wskazując na konieczność szerszego wykorzystywania w karmieniu zwierząt krajowych komponentów paszowych np. śruty sojowej, roślin bobowatych czy motylkowych.

pasze gmo, gmo, ewa lech, alternatywne źródła białka, pasze wysokobiałkowe, soja

Resort szuka możliwości zastąpienia soi GMO innymi paszami białkowymi

Ministerstwo Rolnictwa prowadzi wielokierunkowe działania, które mają zmniejszyć deficyt krajowego białka w żywieniu zwierząt - zapewniła Ewa Lech, wiceminister rolnictwa. Z końcem roku mija termin stosowania soi GMO w paszach i resort na...

Dodatkowo rząd zaproponował wprowadzenie do nowelizowanej ustawy artykułu nakazujący ministrowi rolnictwa "opracowanie planu wykorzystania krajowych źródeł białka oraz zminimalizowania deficytu białka paszowego w żywieniu zwierząt w zakresie pozyskiwania białka paszowego ze źródeł krajowych".

Zakaz stosowania pasz genetycznie modyfikowanych został wpisany do ustawy o paszach w 2006 r. i od tego czasu termin wejścia tego przepisu był już kilkakrotnie przesuwany. Powodem był brak samowystarczalności pod względem zapewnienia krajowego białka do żywienia zwierząt.

Kolejnym argumentem jest to, że soja jest najlepiej przyswajalnym białkiem roślinnym w żywieniu zwierząt.

Resort rolnictwa, chcąc przynajmniej częściowo uniezależnić się od importu śruty sojowej, był inicjatorem ustanowienia wieloletniego programu badawczego pozyskania krajowego białka, który był realizowany w katach 2011-2015, a następnie przez kolejny rząd przedłużony do 2010 r.

śruta rzepakowa, białko roślinne, żywienie zwierząt, śruta sojowa

Śruta rzepakowa nadzieją na polskie białko

Polska jest krajem, który eksportuje tanie białko a importuje drogie. Mamy ogromne możliwości związane z wykorzystaniem w żywieniu zwierząt śruty rzepakowej. Ciągle jednak nie potrafimy, bądź nie chcemy ich wykorzystać. Dlaczego tak się...

Według szacunków Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej udział śruty sojowej w pokryciu zapotrzebowania na białko paszowe w Polsce wynosi ok. 62 proc., 23 proc. białka pochodzi z komponentów rzepakowych, ok. 7,5 proc. ze śruty słonecznikowej, a tylko 6,5 proc. stanowi białko nasion roślin strączkowych.

"Analiza bilansu paszowego w Polsce wskazuje, że w naszej strefie klimatycznej praktycznie na obecną chwilę nie ma alternatywnych pasz wysokobiałkowych mogących całkowicie zastąpić importowaną śrutę sojową. Całkowite zastąpienie białka sojowego krajowymi nasionami roślin strączkowych będzie trudne ze względu na graniczne udziały tych pasz w dietach (dopuszczalne ilości), szczególnie w mieszankach paszowych dla młodego drobiu i młodych świń, a także ze względu na nadmierną zawartość węglowodanów strukturalnych (włókna) oraz substancji antyodżywczych (alkaloidy, taniny)" - napisano w uzasadnieniu do ustawy.

Teraz ustawa trafi do podpisu prezydenta - ma wejść w życie 1 stycznia 2019 r.
 

Poleć
Udostępnij