Zimowa inwentaryzacja żubrów zakończona. Ilu osobników doliczono się?

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Robert Fiłończuk PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
17-02-2021,12:30 Aktualizacja: 17-02-2021,12:34
A A A

715 osobników, w tym 70 młodych urodzonych w 2020 roku doliczono się w czasie inwentaryzacji żubrów żyjących na wolności w polskiej części Puszczy Białowieskiej.

Doroczne liczenie żubrów jest przeprowadzane zawsze zimą. Pracownicy parku narodowego, leśnicy i naukowcy wykorzystują fakt - przy założeniu, że jest mróz i śnieg - że zwierzęta zbierają się w większe grupy w miejscach dokarmiania i przez dłuższy czas nie oddalają się, a pojedyncze sztuki można wtedy wytropić po śladach.

odstrzał żubrów, Bieszczady, Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, telazjoza

Chore żubry zostaną odstrzelone

Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała zgodę na eliminację niektórych żubrów z zachodniej części Bieszczadów, które cierpią na telazjozę. Lasy Państwowe i naukowcy podkreślają, że odstrzał jest konieczny, by...

Od kilku lat w miesiącach zimowych takich warunków atmosferycznych nie było. Dwa lata temu pełnej inwentaryzacji, która ma służyć nie tylko policzeniu populacji, ale też poznaniu jej kondycji i struktury, nie udało się przeprowadzić.

Liczenie przeprowadzono wtedy na przełomie stycznia i lutego 2019, zaobserwowano 517 żubrów, w tym 66 cieląt. Podczas ubiegłorocznej inwentaryzacji doliczono się aż 770 osobników, w tym 70 młodych. Park zaznaczał, że to dane szacunkowe, ale uznał je za wiarygodne.

Podczas tegorocznej zimowej inwentaryzacji zaobserwowano łącznie 715 żubrów, w tym 70 cieląt. Obserwacje żubrów przeprowadzono - jak zwykle - nie tylko w Białowieskim Parku Narodowym, ale także w nadleśnictwach wokół parku: Białowieża, Bielsk, Browsk, Hajnówka, Nurzec i Rudka.

Odnotowano 18 tzw. upadków (czyli przypadków naturalnej śmierci lub po atakach drapieżników), 10 osobników zostało w 2020 roku wyeliminowanych w ramach odstrzałów selekcyjnych, a jednego żubra odłowiono i przewieziono do Puszczy Augustowskiej.

Telazjoza, żubry, bydło, bogdan konopka, Główny lekarz weterynarii

Groźna choroba zagraża bydłu. Główny lekarz weterynarii ostrzega

O zwracanie szczególnej uwagi na objawy mogące nasuwać podejrzenie telazjozy u bydła zaapelował główny lekarz weterynarii Bogdan Konopka do lekarzy weterynarii wolnej praktyki. Choroba jest groźna, ale nie jest zwalczana urzędowo....

Park zwraca uwagę na duże rozproszenie białowieskiej populacji, bo zwierzęta były liczone w ponad 80 lokalizacjach. Jak powiedziała dr Katarzyna Daleszczyk z ośrodka hodowli żubrów BPN, właśnie to, że żubry są mocno rozproszone, mogło wpłynąć na fakt, że zaobserwowano i w konsekwencji doliczono się ich mniej, niż przed rokiem.

Zwróciła uwagę, że przy takich rozproszeniu dosyć łatwo można pominąć pojedyncze sztuki czy małe grupy, składające się z 2-3 żubrów. Do tego, gdy w końcu nadeszła zima, spadła temperatura i śnieg, nie wszystkie zwierzęta przyszły do miejsc dokarmiania.

W jej ocenie, jednym z ważnych powodów rozproszenia żubrów, może być większa presja ze strony wilków żyjących w puszczy. - Mieliśmy w czasie liczenia takie sytuacje, że w ostoi żubrów przebywała też duża wataha wilków i niepokoiły te zwierzęta, co sprawiało, że nie były łatwe do policzenia - powiedziała dr Daleszczyk.

W jej ocenie, liczba upadków spowodowanych przez drapieżniki może być większa od liczby odnalezionych szczątków zabitych przez watahy żubrów.
 

Poleć
Udostępnij