W Senacie odbędzie się debata o stanie rolnictwa

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Mieczysław Rudy PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
09-12-2020,9:25 Aktualizacja: 09-12-2020,23:52
A A A

W piątek w Senacie odbędzie się "apolityczna" debata o stanie i perspektywach rolnictwa w dobie gospodarczego kryzysu - poinformował Sławomir Izdebski, przewodniczący Sztabu Kryzysowego Rolników po ustaleniach z marszałkiem Tomaszem Grodzkim.

Na zorganizowanie spotkania w Sejmie nie zgodziła się marszałek Elżbieta Witek. Na piątkowe spotkanie zaproszeni zostaną m.in. prezydent Andrzej Duda i przedstawiciel rządu.

strajk rolników, protest rolników, agrounia, michał kołodziejczak

Mandaty dla rolników za blokadę. Na tym jednak nie koniec ich kłopotów

W proteście rolników wykorzystano ponad 30 ciągników; kierujący zostali wylegitymowani, nałożone zostały mandaty karne - przekazał PAP rzecznik KSP nadkom. Sylwester Marczak. Jak dodał, łącznie wylegitymowano ponad 70 osób,...

- Najlepiej, żeby był to premier Mateusz Morawiecki, żeby poznał rzeczywiście prawdę o rolnictwie, a nie to co mówią mu jego doradcy, którzy zielonego pojęcia o rolnictwie nie mają, i nie to, co przedstawia minister rolnictwa Grzegorz Puda, który niczym się nie różni od tych doradców - oświadczył Izdebski.

Lider SKR odniósł się też "do głosów ze strony rządzących, że kuma się z PO, z marszałkiem itd."

- Absolutnie nic bardziej błędnego. Prawo i Sprawiedliwość w Polsce rządzi, dostało propozycję zorganizowania debaty w Sejmie, mogli to zrobić. Jeżeli tego nie zrobili, więc musieliśmy się udać się do pana marszałka Senatu. Jesteśmy wdzięczni panu marszałkowi, że dopuścił do tego, żeby pierwszy raz w historii polskiego parlamentu, taka debata się odbyła - powiedział.

O apolityczności piątkowej debaty w Senacie zapewniał też Szczepan Wójcik, który reprezentuje Instytut Gospodarki Rolnej oraz Polski Przemysł Futrzarski.

Nowe Skalmierzyce, protesty rolników, Tomasz Ławniczak, Małgorzata Michaś

Rolnikom grozi nawet rok więzienia za znieważenie posła

Policjanci z Ostrowa Wielkopolskiego zatrzymali trzech sprawców znieważenia Tomasza Ławniczaka, posła PiS. - Wszyscy usłyszeli zarzuty - poinformowała mł. asp. Małgorzata Michaś, rzecznik prasowy kaliskiej policji. Zdaniem parlamentarzysty...

- Bardzo dobrze, że udział w debacie zapowiedziały wszystkie największe i najważniejsze związki rolne w Polsce. To jest bardzo budujące, że rolnictwo się jednoczy w walce o wspólne dobro. Zaprosiliśmy wszystkich i PiS, i PO, i PSL, i wszystkie inne partie, które w Sejmie i Senacie zasiadają, bo wspólnie chcemy walczyć o rolnictwo. Kto przyjdzie, to zobaczymy - powiedział.

Wójcik dodał, że dla SKR dobro polskiego rolnictwa nie ma barw politycznych.

- Jeżeli będziemy utożsamiali się z jedną, czy drugą partią, to prawdopodobnie przegramy, bo zaraz staniemy się wrogami partii kolejnej, opozycyjnej. Nam zależy na rolnictwie, na obywatelach, na rozwoju wsi. Chcemy rozmawiać z każdym, kto wyznaje podobne wartości. Jesteśmy przeciwni każdemu, kto rolnictwo próbuje zniszczyć, czy jest to PiS, czy jakakolwiek inna partia - zapewnił.

Według Izdebskiego, zainteresowanie piątkową debatą w Senacie pokaże, jaki jest stosunek poszczególnych partii do rolnictwa.

ustawa o ochronie zwierząt, piątka dla zwierząt, grzegorz puda

Minister zastanawia się nad innym procedowaniem "piątki"

- Być może lepiej będzie, jeśli projekt ustawy o ochronie zwierząt byłby projektem rządowym, mógłby wówczas podlegać szerokim konsultacjom - ocenił w Polskim Radiu 24 Grzegorz Puda, minister rolnictwa. Pytany o realizującą tzw. piątkę...

- Dzisiaj to partie polityczne powinny pokazać, której z nich jest najbliżej do rolnictwa. Jeżeli wszystkie stawią się na debacie, to znaczy, że wszystkim na tym zależy. Jeżeli stawią się 2-3, a pozostałe nie, to będzie czytelny obraz tego, która i jak dba o rolnictwo - ocenił.

Szef SKR zapowiedział też wystawienie rachunku partiom, które nie dotrzymywały obietnic z kampanii wyborczych.

- Nie będzie czegoś takiego, jak do tej pory, że przychodzą wybory, to przyjeżdżają wszyscy na wieś, zapewniają, że najlepiej wiedzą, co trzeba zrobić, rolnicy na nich głosują, a później dostają policzek w twarz. Każda partia, która oszukała rolnictwo, drogo za to zapłaci w sensie oddanych głosów - powiedział Izdebski.
 

Poleć
Udostępnij