Trawy znów płoną. Strażacy mają pełne ręce roboty

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
07-03-2017,15:45 Aktualizacja: 07-03-2017,17:00
A A A

W marcu w całym kraju doszło już do 3255 pożarów związanych z wypalaniem traw. Najwięcej pożarów było w Małopolsce - 708, na Dolnym Śląsku - 607 i w Śląskiem - 418 - poinformował Paweł Frątczak, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej. Apeluje o niewypalanie traw.

- Wypalanie traw stwarza zagrożenie, bo w przypadku porywistego wiatru ogień może bardzo szybko przenieść się na budynki, las i doprowadzić do tragedii - powiedział Frątczak. Zaapelował, aby nie podpalać traw, bo takie działanie jest nieskuteczne - nie tylko nie użyźnia, ale wyjaławia glebę i zabija żyjące w niej zwierzęta i mikroorganizmy.

wypalanie traw, powiat przasnyski, mazowsze, arimr

Wypalają trawy bo... są u siebie i taka jest tradycja

Dym z płonącej łąki spowija okolicę i drogę krajową nr 57 w pow. przasnyskim na Mazowszu utrudniając jazdę kierowcom. Gdy pytamy rolnika dlaczego wypala trawę, ten z rozbrajającą szczerością odpowiada: - bo to moja łąka i mogę z nią robić co mi się...

Paweł Ksel, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach poinformował, że świętokrzyscy strażacy 256 razy interweniowali od piątku do poniedziałku rano, podczas pożarów nieużytków rolnych. Do największego pożaru doszło w miejscowości Odrowąż. Płonęło tam 16 hektarów nieużytków, a w akcję gaśniczą było zaangażowanych 10 zastępów i 52 strażaków.

Z kolei w wyniku wypalania trawy w gospodarstwie w miejscowości Nowa Olszówka w pow. jędrzejowskim, poparzeń dłoni doznała kobieta, która sama próbowała gasić stodołę, kiedy ogień z łąki przeniósł się na zabudowanie gospodarcze. Od początku roku strażacy z regionu już 454 razy wyjeżdżali do interwencji, związanych z nielegalnym wypalanie traw.

- Strażacy jeżdżą do tych działań najczęściej w obszary niezurbanizowane, wówczas, w przypadku gdyby doszło do zdarzenia, w którym trzeba ratować ludzkie życie, osłabiona jest gotowość służb i nasze siły dojadą w takie miejsce z opóźnieniem - podkreślił Ksel.

Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, wypalanie m.in. łąk, pastwisk, nieużytków, trzcinowisk jest zabronione i - jako wykroczenie - podlega karze grzywny lub aresztu.

Poleć
Udostępnij