Stynka - zimowy przysmak z mazurskich jezior

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: PAP, (zl) | redakcja@agropolska.pl
10-02-2019,12:05 Aktualizacja: 10-02-2019,12:07
A A A

Gdy mróz skuje mazurskie jeziora, wtedy rozpoczyna się polowanie na stynki. Zimą te niewielkie ryby, przypominające wyglądem szprotki, o charakterystycznym zapachu świeżego ogórka, łączą się w ławice i łatwiej je łowić.

Jako regionalna potrawa stynki są znane jedynie na Suwalszczyźnie i w części Mazur. Podawane są zwykle smażone, jako chipsy rybne albo w zalewie octowej. Świeże są dostępne w restauracjach i smażalniach tylko zimą. Dlatego nie są tak popularne jak sieja czy sielawa.

Na Mazurach poławia się rocznie zaledwie kilkanaście ton tych ryb,  przy połowach pozostałych gatunków rzędu tysiąca ton.

znęcanie się nad zwierzętami , kradzież ryb, policja, wiekopolskie

Ukradli ryby za 12 tys. złotych. Odpowiedzą podwójnie

Nie tylko za kradzież, ale także za znęcanie się nad zwierzętami będą odpowiadać mężczyźni, którzy ukradli ze stawu hodowlanego 840 kg karpi o wartości ponad 12 tys. złotych. Policjanci z komisariatu w Wyrzysku (pow. pilski, woj....

Wielu turystów odwiedzających północno-wschodnią Polskę nigdy stynek nie jadło. Stynka na stole jest w ostatnich latach coraz większą rzadkością. Winne temu jest ocieplenie klimatu. Przez większość zimy lód jest zbyt cienki, by móc łowić stynki - wjechać na zamrożoną taflę jeziora ciągnikami, które przewożą maszyny do wyciągania sieci.

Stynka jest rybą, która żyje tylko w czystych zbiornikach wodnych, zimnych i dobrze dotlenionych.

Poleć
Udostępnij