Spółdzielnia jest własnością członków, a nie prezesa

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: MRiRW, (em) | redakcja@agropolska.pl
28-11-2019,11:20 Aktualizacja: 29-11-2019,13:32
A A A

- Spółdzielczość powinna być wzorem dla wszystkich prowadzących działalność gospodarczą w zakresie etyki biznesu i wzajemnego szacunku – uważa Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa.

Szef resortu uczestniczył w Warszawie w otwarciu w XXVIII Targów Mleczarskich Mleko-Expo. Zwrócił uwagę, że spółdzielczość jest najbardziej szlachetną formą działalności wspólnej, która sprawdza się w mleczarstwie, które jest ważnym sektorem polskiego rolnictwa.

CBA, Bielmlek, przeszukanie w Bielmleku, Tadeusz Romańczuk

CBA wkroczyło do spółdzielni mleczarskiej

Spółdzielnia Mleczarska Bielmlek w Bielsku Podlaskim zarządzana przez byłego senatora Prawa i Sprawiedliwości oraz byłego wiceministra rolnictwa Tadeusza Romańczuka, znalazła się na celowniku Centralnego Biura Antykorupcyjnego. We wtorek od...

Polityk dlatego też przestrzegał przed niekorzystnymi zjawiskami, które się pojawiły. - Niestety, w wielu spółdzielniach spółdzielczość zaczyna być tylko atrapą - powiedział.

Podkreślił, że konieczne jest przestrzeganie zasady mówiącej o tym, że spółdzielnia jest własnością jej członków, a nie prezesa. Zwrócił uwagę na ogromną odpowiedzialność ciążącą na Radzie Nadzorczej i przypomniał, że prezes jest tylko zatrudnionym menedżerem.

Minister zapowiedział, że resort podejmie w najbliższym czasie różne akcje promowania etycznych zachowań w biznesie, przestrzegania moralności i dobrych obyczajów.

- Staramy się pomagać hodowcom bydła m.in. przez zwiększenie dopłat do paliwa rolniczego, zmianę wytycznych co do szacowania strat na polach czy zgodę na wykorzystanie poplonów na cele paszowe, bo mamy świadomość, że w mleczarstwie jest wiele problemów m.in. spowodowanych warunkami przyrodniczymi, takimi jak np. susza, która zmniejszyła zasoby paszowe - poinformował Ardanowski.

Szef resortu rolnictwa odniósł się również do problemów wynikających z umowy z krajami Mercosur, które są dużymi producentami żywności. Jako kolejne zagrożenie uznał kwestionowanie prawa człowieka do użytkowania zwierząt.

- Zaczynają pojawiać się wypowiedzi, że chów zwierząt, w tym bydła mlecznego, jest działaniem na szkodę środowiska. Może się okazać, że ci pseudoobrońcy środowiska i zwierząt doprowadzą do ograniczenia lub likwidacji tego, co jest ważną siłą w rolnictwie europejskim czyli do produkcji i przetwórstwa mleka - przestrzegał na koniec minister.
 

Poleć
Udostępnij