Smog nas zabija. Wymiana kopciuchów zajmie kilkadziesiąt lat?

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Mateusz Babak PAP, (zac) | redakcja@agropolska.pl
08-01-2020,8:05 Aktualizacja: 30-01-2020,22:26
A A A

Jeżeli obecne, bardzo powolne, tempo wymiany kopciuchów w miastach Zagłębia Dąbrowskiego nie wzrośnie, proces ten zakończy się za kilkadziesiąt lat - uważają przedstawiciele Zagłębiowskiego Alarmu Smogowego.

Rozesłali oni we wtorek dziennikarzom zestawienie liczby najbrudniejszych pieców zlikwidowanych przez mieszkańców przy wsparciu samorządów w poszczególnych zagłębiowskich miastach - w odniesieniu do szacunkowych liczb wszystkich znajdujących się w nich kopciuchów.

smog na wsi, pył zawieszony PM10, Krzysztof Księżopolski, benzopiren

Smog spowija także wioski. Potrzeba wsparcia na wymianę starych pieców

Nie tylko w wielkich miastach mieszkańcy muszą wdychać mocno zanieczyszczone powietrze. Smog to także problem wsi z uwagi na wciąż powszechne tam tradycyjne źródła ogrzewania. "Rzeczpospolita" podaje, że Polska jest jedynym...
Na podstawie dotychczasowego tempa ich likwidacji określili też czas do zakończenia tego procesu.

Jak wynika z informacji przesłanych przez Sebastiana Wawrzyniaka z Zagłębiowskiego Alarmu, organizacja ta od 2016 r. corocznie pytała główne miasta Zagłębia o tempo likwidacji przez mieszkańców starych kotłów na węgiel i drewno, tzw. kopciuchów, w ramach miejskich programów dotacyjnych.

- Podsumowaliśmy udzielane corocznie odpowiedzi. Wnioski są proste i nie pozostawiają złudzeń: jeśli obecne, bardzo powolne, tempo wymiany nie przyspieszy, to wymiana kopciuchów zakończy się za kilkadziesiąt lat - zaznaczył społecznik.

Jak podał, w ciągu ostatnich trzech najwięcej kotłów na węgiel i drewno wymieniono w Sosnowcu - ponad 1,3 tys., na drugim miejscu znalazła się Dąbrowa Górnicza z prawie 900 wymienionymi kotłami, a na trzecim Czeladź z 449 kotłami. 230 kotłów wymieniono natomiast w Będzinie.

- Obecne tempo wymiany w Będzinie wskazuje, że w tym mieście proces wymiany palenisk węglowych skończy się za ponad 100 lat. Żadne z zagłębiowskich miast nie wie, ile kotłów naprawdę pozostało jeszcze do wymiany, ponieważ nie przeprowadziło inwentaryzacji źródeł grzewczych - stwierdził Wawrzyniak.

Spalanie śmieci w piecu to w wielu gospodarstwach nadal norma

Ponad 230 zgłoszeń z 48 gmin, blisko 110 kontroli - to dotychczasowe statystyki ekointerwencji z terenu Małopolski. Zdecydowana większość wiadomości nadesłanych przez mieszkańców regionu w ostatnich tygodniach dotyczy problemu...

- Tak wolne tempo likwidacji najbardziej zanieczyszczających źródeł ciepła wskazuje, że walka ze smogiem nie jest priorytetem w naszych miastach - ocenił działacz.

Wśród problemów spowalniających proces wymienił też brak programów kierowanych dla budynków wielorodzinnych prywatnych albo będących współwłasnością gminy i osób prywatnych.

W małym stopniu - w ocenie przedstawicieli Alarmu - wykorzystywany jest też potencjał miejskich gazetek informacyjnych, ośrodków pomocy społecznej czy straży miejskich dla promocji programów dotacyjnych i zwiększenia likwidacji kopciuchów.

Ponadto społecznicy zdiagnozowali, że rządowy program Czyste Powietrze, który miał wspierać wymianę źródeł ciepła i termomodernizację domów jednorodzinnych, wciąż nie funkcjonuje jak należy i potrzebna jest jego reforma.

Program Czyste Powietrze, ministerstwo środowiska, henryk kowalczyk, mateusz morawiecki, paliwo wysokiej jakości

Rząd podpisał umowy z setkami gmin. Program "Czyste Powietrze" ma rok

Mija rok funkcjonowania programu „Czyste Powietrze. - To pierwszy w historii Polski tak szeroki program rządowy związany z poprawą jakości powietrza - zapewnia Henryk Kowalczyk, minister środowiska. Działania mają poprawić efektywność...
- Skomplikowane procedury oraz niewydolna sieć obsługi beneficjentów powodują, że ludzie miesiącami oczekują na rozpatrzenie wniosków w wojewódzkich funduszach ochrony środowiska, które odpowiadają za przyznawanie dotacji. Jednocześnie wiele samorządów uznaje, że uruchomienie centralnego programu zwolniło je z obowiązku uczestniczenia w procesie likwidacji kopciuchów - wskazał Wawrzyniak.

- Tak nie jest, podstawowym warunkiem powodzenia programu Czyste Powietrze jest bliska współpraca pomiędzy gminami, a rządem. To właśnie gminy, które są znacznie bliżej beneficjentów niż Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska powinny uruchamiać punkty obsługi beneficjentów i zachęcać ludzi do wymiany kopciuchów, edukując i informując, że tego typu ogrzewanie będzie nielegalne po wejściu w życie uchwał antysmogowych, np w woj. śląskim już w 2022 roku dla kotłów starszych niż 10-letnie - podkreślił działacz Zagłębiowskiego Alarmu.

Jak dodał, w żadnym z czterech głównych zagłębiowskich miast do wtorku nie uruchomiono takiego punku pomocowego.

We wtorkowej informacji znalazły się oszacowane przez Zagłębiowski Alarm Smogowy łączne liczby kopciuchów w poszczególnych miastach: w Sosnowcu miałoby ich być 16 tys., w Dąbrowie Górniczej 11 tys., w Będzinie 8 tys., a w Czeladzi - 7 tys.

Przy obecnym tempie wymiany starych kotłów, w Sosnowcu miałaby ona zająć jeszcze 35 lat, w Dąbrowie Górniczej 39 lat, w Czeladzi 47 lat, a w Będzinie - 104 lata.

Poleć
Udostępnij