Pogranicznicy na łodziach rybackich. Sternicy byli nietrzeźwi

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
19-04-2019,12:30 Aktualizacja: 19-04-2019,12:40
A A A

Dopiero zdecydowana interwencja funkcjonariuszy Wydziału Zabezpieczenia Działań Morskiego Oddziału Straży Granicznej przerwała rejs łodzi rybackiej po Zalewie Wiślanym. Druga zawróciła wcześniej. Sternicy obu jednostek byli pod wpływem alkoholu.

Wszystko zaczęło się od informacji z bosmanatu portu we Fromborku (pow. braniewski, woj. warmińsko-mazurskie) przekazanej do Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej, że na dwóch łodziach rybackich są osoby, które nie poddały się kontroli i mimo zakazu wypłynęły na Zalew Wiślany.

port kołobrzeg, Pomorski Dywizjon Straży Granicznej w Świnoujściu, bałtyk, kuter rybacki

Pogranicznicy ścigali kuter. Rybacy wypłynęli w morze mimo zakazu

Pomimo zakazu wydanego przez bosmana Portu Kołobrzeg, jedna z łodzi rybackich wyszła w morze. W pościg rzucili się funkcjonariusze z Pomorskiego Dywizjonu Straży Granicznej w Świnoujściu. Pełniący służbę na jednostce interwencyjno-pościgowej SG-216...

Natychmiast ruszyły tam łódź i poduszkowiec pograniczników. Kiedy pojawili się przy rybackich jednostkach, polecili sternikom zawrócić do portu.

"W asyście poduszkowca jedna z nich obrała kurs na port. Sternik drugiej stwierdził jednak, że nie spełni polecenia funkcjonariuszy. Mimo kilkukrotnych wezwań do zatrzymania łodzi, mężczyzna nie chciał poddać się kontroli i wciąż lekceważył polecenia strażników granicznych" - relacjonuje Morski Oddział Straży Granicznej.

Wówczas do akcji wkroczyli funkcjonariusze Wydziału Zabezpieczenia Działań MOSG. Dopiero w wyniku ich interwencji łódź zawrócono do Fromborka. A tam czekali już funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Elblągu, policjanci z Braniewa oraz inspektor rybołówstwa i bosman portu.

"Sprawdzono trzeźwość załóg obu jednostek rybackich. Sternik pierwszej z nich, 34-latek z powiatu braniewskiego, miał przeszło promil alkoholu. Badanie drugiego z mężczyzn, 41-letniego mieszkańca powiatu, wykazało prawie 0,3 promila. Nietrzeźwy był również jeden z załogantów. Dodatkowo 34-latek podczas legitymowania podał dane innej osoby. Został za to ukarany mandatem w wysokości 300 zł" - opisuje MOSG.

Kontrola jednostki wykazała ponadto brak karty bezpieczeństwa, wyposażenia ratunkowego i środków pirotechnicznych, załoga nie miała też dokumentów i licencji połowowej. Obaj sternicy zostali przekazani policjantom, którzy prowadzą wobec nich dalsze postępowanie.
 

Poleć
Udostępnij