Minister Telus: nie może być tak, że pomagamy Ukrainie, a ona nam szkodzi

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Anna Nartowska PAP, (DK) | redakcja@agropolska.pl
04-08-2023,7:55 Aktualizacja: 04-08-2023,8:01
A A A

Nie może być tak, że my pomagamy Ukrainie, a ona próbuje nam szkodzić - powiedział w czwartek w Studiu PAP minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus.

W środę odbyło się spotkanie ministra Roberta Telusa z ministrem polityki rolnej i żywności Ukrainy Mykołą Solskim, na którym omawiano kwestię tranzytu ukraińskich produktów rolno-spożywczych do państw trzecich przez terytorium Polski. Robert Telus zapytany w czwartek w Studiu PAP, czy podczas rozmowy była poruszana również sprawa przedłużenia embarga na transport ukraińskiego zboża po 15 września, odpowiedział, że w tej sprawie Polska nie może liczyć na pomoc ze strony Ukrainy. Wskazał, że "nie może być tak, że my pomagamy Ukrainie, a ona próbuje nam szkodzić".

Tu są wasze matki, wasze kobiety

"Niejednokrotnie mówiłem do ministra rolnictwa Ukrainy: tu są wasze matki, wasze kobiety, mieszkają u nas i ta współpraca musi być na dobrym poziomie" - przekazał Telus. Szef resortu rolnictwa podkreślił, że wzajemne wsparcie obu krajów jest bardzo potrzebne z uwagi na położenie geopolityczne i gospodarcze.

minister, telus, dopłaty, pszenica, gryka, zboże, eksport

Od 4 sierpnia ruszają wypłaty pomocy dla rolników, którzy sprzedali pszenicę i grykę po 15 kwietnia

Od 4 sierpnia rozpoczynamy wypłatę pomocy tym rolnikom, którzy sprzedali pszenicę i grykę po 15 kwietnia – poinformował w środę minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus. Zaznaczył, że dopłata za pszenicę wynosi 3025...

"Współpraca jest bardzo potrzebna i Ukraina powinna zrozumieć, że tylko i wyłącznie wtedy, gdy między nami będzie dobra atmosfera, to tę sprawę tranzytu zboża rozwiążemy" - zaznaczył polityk.

Wskazał, że podczas spotkania z ministrem Mykołą Solskim zostały zaproponowane rozwiązania usprawniające tranzyt zboża przez Polskę i kraje bałtyckie oraz funkcjonowanie tzw. korytarzy solidarnościowych.

"Rozmawialiśmy o tym, żeby przenieść część kontroli i badań zboża do miejsca, dokąd to zboże dopłynie, to znaczy mówimy tu o Litwie, Łotwie" - poinformował Telus. Jak podkreślił, takie działania pozwolą odciążyć polskie porty.

"Minister Solski już chyba zrozumiał, że interes Polski jest najważniejszy i będziemy go bronić" - zaznaczył.

Chcą zaszkodzić polskiemu rządowi?

Gość Studia PAP dopytywany, dlaczego Komisja Europejska postanowiła nie przedłużać zakazu wwozu ukraińskiego zboża do Polski i innych krajów przyfrontowych po 15 września ocenił, że nie przemawia za tym żaden argument merytoryczny i jest to związane ze zbliżającymi wyborami w Polsce. Zdaniem ministra rolnictwa organy unijne dążą do tego, by zaszkodzić polskiemu rządowi.

"To są tylko i wyłącznie argumenty polityczne" - dodał.

Wyraził jednak nadzieję, że koalicja pięciu państw przyfrontowych będzie w stanie wywrzeć presję i przekonać KE do zmiany zdania w sprawie przedłużenia embarga. Telus zapewnił, że w przeciwnym wypadku Polska będzie zmuszona wprowadzić jednostronne ograniczenia. Na pytanie, czy podobnie postąpią pozostałe kraje, których dotyczy kryzys zbożowy, powiedział, że jest przekonany, że część z nich to zrobi.

Poleć
Udostępnij