Minister oświadcza i ubolewa. Kto przekazał mediom list do polityków?

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
16-09-2020,13:10 Aktualizacja: 16-09-2020,13:15
A A A

Jan Krzysztof Ardanowski oświadczył, że w związku z pracami nad projektem dotyczącym ochrony zwierząt przekazał kierownictwu PiS i parlamentarzystom uwagi jako minister rolnictwa. Był to głos w debacie wewnętrznej i ubolewa, że został przekazany mediom.

Portal Onet.pl. podał we wtorek, że szef resortu skierował do polityków PiS list, w którym ostrzega przed poważnymi konsekwencjami politycznymi przyjęcia zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Napisał, że ustawa trwale zrazi do PiS elektorat wiejski.

ustawa o ochronie zwierząt, zwierzęta futerkowe, ubój rytualny, jan krzysztof ardanowski

Ardanowski ostrzega polityków PiS. Rolnicy czują się zdradzeni

Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa w liście do polityków PiS ostrzega przed poważnymi konsekwencjami politycznymi przyjęcia zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Uważa, że trwale zrazi do partii elektorat wiejski. Zdaniem portalu...

W środę Ardanowski wydał oświadczenie.

"Jest to mój głos w wewnętrznej debacie, dotyczącej skutków ekonomicznych i społecznych planowanych decyzji. Jestem przekonany, że podanie konkretnych danych i ocena istotnego wpływu przygotowywanych zmian na polskie rolnictwo - borykające się z rozlicznymi problemami, które pandemia koronawirusa jeszcze pogłębia - jest moim obowiązkiem" - napisał.

Stwierdził, że ogromnym nadużyciem w toczącej się debacie jest zawężenie sensu ustawy tylko do przyszłości hodowli zwierząt futerkowych, bo zakres spraw, które projekt ustawy zawiera, powinien być znacznie szerszy.
"Sugestie, że jestem w jakikolwiek sposób uzależniony od branży futerkowej są kłamstwem i nadużyciem" - oświadczył Ardanowski.

Wyraził przekonanie, że "ewentualna likwidacja z mocy prawa działalności gospodarczej rolników zajmujących się tą hodowlą musi być związana z odpowiednim okresem przejściowym i odszkodowaniami adekwatnymi do poniesionych strat".

Sejm, prawo, polityka, zakaz hodowli zwierząt futerkowych, piątka dla zwierząt

Futerkowy problem ministra, czyli utracone zaufanie prezesa

- Jestem człowiekiem ze wsi, który został ministrem, a nie urzędnikiem do spraw rolnictwa - powtarza od początku swoich rządów w resorcie rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Nie ukrywa, że dla niego najważniejsze jest trzymanie się...

Wskazał, że to ustawa o ochronie zwierząt może mieć ogromny wpływ na kondycję rolnictwa, a dyskusja wewnątrz PiS - mająca na celu rozważenie wszystkich aspektów projektu - jest potrzebna i postulowana przez wielu polityków.

"Ubolewam, że mój głos w wewnętrznej dyskusji, rozesłany do niewielkiej grupy osób, został przez kogoś przekazany do portalu Onet.pl. Moim zdaniem jest to element zorganizowanych działań, mających destabilizować scenę polityczną i szkodzić Polsce. Moje uwagi, bez mojej wiedzy i intencji, zostały przekazane do jednego z najbardziej antypolskich, zagranicznych mediów w kraju, zaangażowanego bezpośrednio i wprost w spór polityczny po stronie 'totalnej opozycji', szkodzącego Polsce i działającego na rzecz obcych interesów" - napisał minister rolnictwa.

"Portal Onet.pl i inne wrogie Polsce media od dłuższego czasu próbują głosić tezę, jakobym był skonfliktowany z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Tę tezę wrogie PiS media sugerują w wielu materiałach. Chcę temu zdecydowanie zaprzeczyć" - oświadczył.

Ardanowski podkreślił, że jest członkiem PiS od prawie 20 lat, a świadoma decyzja o wstąpieniu i działalności w partii podyktowana była przekonaniem, że to formacja najlepiej służąca interesom Polski.
 

Poleć
Udostępnij