KOWR nie wykosi działek. To zbyt dużo kosztuje

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
02-07-2019,14:10 Aktualizacja: 02-07-2019,14:16
A A A

Zarośnięte, niezagospodarowane państwowe działki są solą w oczach dolnośląskich rolników. W ocenie Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa ich regularne wykaszanie nie jest uzasadnione ekonomicznie.

Dolnośląska Izba Rolnicza (DIR) podkreśla, że w regionie jest ok. 33 tys. ha nierozdysponowanych gruntów. Większość z tych działek od wielu lat jest niezagospodarowana, porośnięta chwastami i wysokimi trawami. Są też grunty zakarzaczone, a wręcz zadrzewione.

zachwaszczenie, herbicydy, nieużytki, zabiegi agrotechniczne

Trzeba walczyć z zachwaszczeniem nieużytków

Uprawianie pól położonych po sąsiedzku z zachwaszczonymi nieużytkami to dla rolników nie lada wyzwanie. Potrzeba na to więcej czasu i pieniędzy. Z taką degradacją gleb ma obowiązek walczyć samorząd. Problem tej natury trapi...

"Działki o powierzchni do 2 ha są położone głównie wśród zabudowy wsi lub w jej sąsiedztwie. Wieloletnie porastanie trawami działek z Zasobu KOWR stwarza zagrożenie pożarowe, zarówno w okresie wiosennym, kiedy pomimo zakazów są one nagminnie wypalane, ale również w okresie letnim, w trakcie żniw. Zagrożenie to wzmogło się szczególnie kiedy, tak jak w ubiegłym roku, nasz region był dotknięty klęską suszy" - wskazuje DIR.

Stąd wystąpienie Izby do regionalnego oddziału KOWR o podjęcie możliwych działań, aby działki do czasu ich rozdysponowania, były utrzymane w należytym stanie, przede wszystkim wykoszane.

"Z odpowiedzi udzielonej przez KOWR w Rakowicach Wielkich wynika, że realizacja działań wnioskowanych przez DIR nie jest uzasadniona gospodarczo. Jak wyjaśnił KOWR, realizacja wniosku, polegająca na utrzymywaniu działek nierozdysponowanych w odmiennym od obecnego stanie, przez regularne wykaszanie, ze względu na tak znaczący obszar gruntów wolnych (33 tys. ha), prowadziłoby do ponoszenia corocznych ogromnych kosztów przez KOWR, w przedziale od kilku do kilkunastu milionów złotych przy założeniu jednokrotnego koszenia gruntów. A spełnienie postulatów zawartych w piśmie DIR wiązałoby się nawet z kilkukrotnym przeprowadzaniem zabiegów w sezonie wegetacyjnym" - pisze Barbara Pajor z Biura DIR we Wrocławiu.

biomasa, Instytut Ekologii Terenów Uprzemysłowionych w Katowicach, miskant, proso

Nieużytki i grunty słabej jakości można wykorzystać do uprawy roślin

Grunty słabej jakości i nieużytki poprzemysłowe można z powodzeniem wykorzystać pod uprawę roślin energetycznych na potrzeby energetyki odnawialnej - wskazują naukowcy z Instytutu Ekologii Terenów Uprzemysłowionych (IETU) w Katowicach. W...

Ośrodek przekazał też, że na utrzymanie działek niezagospodarowanych w należytej kulturze nie pozwalają zasoby kadrowe w dolnośląskim oddziale. Wytyczne dyrektora generalnego KOWR też nie przewidują regularnego wykaszania wszystkich wolnych gruntów.

Jednocześnie urzędnicy zapewnili, że w uzasadnionych, pojedynczych przypadkach na wniosek osób fizycznych i instytucji, prowadzone są wykoszenia wolnych gruntów. Prace zlecane są wyłonionym wykonawcom.

W celu minimalizacji oddziaływania nierozdysponowanych nieruchomości Zasobu na grunty sąsiednie, KOWR może ponadto wyrazić zgodę użytkownikowi nieruchomości przyległej, na wykoszenie (np. w celach ochrony przeciw pożarom) kilkumetrowego pasa danego państwowego gruntu.

"KOWR wyraził nadzieję, że izba rolnicza przez poszczególne rady powiatowe, będzie przekazywała informację rolnikom zgłaszającym problem gruntów od lat zachwaszczonych o rozważenie możliwości wydzierżawienia lub nabycia problemowych gruntów, a tym samym wystąpienie do KOWR OT we Wrocławiu lub Sekcji Zamiejscowych ze stosowym wnioskiem w tej sprawie, który będzie podstawą wszczęcia przez nich procedury ich rozdysponowania" - opisuje przedstawicielka DIR.
 

Poleć
Udostępnij