DIR: łatwo udokumentować, kto faktycznie jest rolnikiem

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
15-02-2022,9:20 Aktualizacja: 15-02-2022,9:23
A A A

Dolnośląska Izba Rolnicza sprzeciwia się proponowanej definicji aktywnego rolnika w Planie Strategicznym WPR na lata 2023-2027.

Rolniczy samorząd w przyjętym stanowisku podkreślił wnoszenie uwag na każdym etapie prac nad tym dokumentem, które nie zostały ujęte w kolejnych opracowaniach.

definicja aktywnego rolnika, płatności bezpośrednie, wsparcie dla rolnictwa

Jak odróżnić prawdziwego rolnika? Sprzedaje za co najmniej 4000 euro

Proponujemy, aby limit sprzedaży produktów z gospodarstwa za minimum 4000 euro w ciągu roku przyjąć jako podstawowe kryterium dostępu do wsparcia w obu filarach Wspólnej Polityki Rolnej - wskazują autorzy raportu zawierającego...

"Niezrozumiałym dla nas jest, dlaczego strategiczny dokument, który tworzy polski rząd, w swojej treści nie jest ciągle zgodny z Konstytucją RP, która wskazuje wyraźnie, że w naszym ustroju za gospodarstwo rodzinne uważa się gospodarstwa o powierzchni do 300 ha. Z wielkim zaniepokojeniem dostrzegamy w w/w Planie dzielenie polskich gospodarstw na różne kategorie. W niektórych działaniach wspiera się gospodarstwa do 50 ha, a te powyżej są już z danego działania wykreślone. W innym miejscu mówi się o wsparciu hodowli od pierwszej sztuki w kilku województwach, a w innych dopiero od trzeciej. Nie znajdujemy uzasadnionego i sensownego wytłumaczenia dla powyższych podziałów" - wskazuje DIR.

Jak dalej zaznacza, rolnictwo w naszym kraju musi mieć jednolity, jasny i gwarantowany system wsparcia, w dłuższej perspektywie czasowej, pozwalającej na rozważne planowanie. W branży często na plony, a tym samym zyski z podejmowanych działań, trzeba bowiem czekać nawet kilka lat.

Janusz Wojciechowski, komisarz UE ds. rolnictwa, dopłaty bezpośrednie, definicja rolnika aktywnego

Zaskakująca opinia komisarza. Dopłaty dostają tylko prawdziwi rolnicy?

Dopłaty bezpośrednie otrzymują wyłącznie ci rolnicy, którzy prowadzą działalność rolniczą - zapewnił przed kamerą TVP Info Janusz Wojciechowski, komisarz UE do spraw rolnictwa. Szeroki echem odbiło się wystąpienie europosła PSL Jarosława...

Izba ponownie wyraża ponadto kategoryczny sprzeciw wobec proponowanej przez ministerstwo w Planie definicji aktywnego rolnika.

"Jej zapisy w żaden sposób nie określają faktycznie gospodarujących. Zamiast ułatwiać prowadzenie gospodarstw prawdziwym rolnikom, polepsza warunki osobom posiadającym grunty, nieprowadzącym działalności rolniczej. DIR uważa, że pozostawienie w takim brzmieniu tej definicji będzie zwiększać patologie na polskiej wsi. Nadal wg ewidencji będziemy mieli prawie półtora miliona gospodarstw, z czego jak wszyscy wiemy faktycznie działalność rolniczą prowadzi co trzeci z tej liczby. A przecież tak łatwo jest udokumentować, kto faktycznie rolnikiem jest" - argumentuje dolnośląski samorząd rolniczy.

Zauważa również potrzebę zmian płatności w zaproponowanych ekoschematach, gdyż nie wszystkie będą cieszyły się zainteresowaniem, a te które wydają się najprostsze do spełnienia, po zsumowaniu hektarów w kraju i podzieleniu puli środków na konkretny ekoschemat, staną się nieatrakcyjne.

"Łatwy do przewidzenia konflikt na polskiej wsi, wynikający z różnicowania na tych lepszych i gorszych, brak realnego uporządkowania reguł pracy na roli, brak pewnej przewidywalności działań doprowadzi do poważnych problemów. To niezadowolenie rolnicy wyrażają już w całym kraju protestami" - czytamy w stanowisku DIR, która wyraziła w nim też poparcie dla wspomnianych protestów.

W ocenie Izby niedopuszczalne jest również żonglowanie przekazywanymi informacjami w celu osiągnięcia korzyści przez rządzących.

"I popularyzowanie w społeczeństwie materiałów informacyjnych, których efekty, jak wynika z informacji przekazanych przez posłów analizujących zagadnienie, będą inne niż przekazywane. Niestety, niekorzystne. Ale to pokaże dopiero grudzień 2023 roku. Dlatego nikt dzisiaj nie łudzi się, że planowane zmiany w rzeczywistości mają służyć rolnikom. W ogromnym rozgoryczeniem musimy powtórzyć, że po raz kolejny szumne hasła o wsparciu niosą za sobą zupełnie odmienne działania. Koszty poniosą nie tylko rolnicy, ale całe społeczeństwo" - przekonuje dolnośląska izba, żądając zaprzestania procedowania WPR w przyjęty przez rządzących sposób.
 

Poleć
Udostępnij