Brak rąk do pracy i susza nie wróżą nic dobrego. Żywność podrożeje

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Magdalena Jarco PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
23-04-2020,13:50 Aktualizacja: 23-04-2020,13:57
A A A

W najbliższych miesiącach w UE zabraknie ok. 40-50 proc. pracowników sezonowych, więc wiele warzyw i owoców zostanie na polach i w sadach - wskazał Polski Instytut Ekonomiczny. To przełoży się na wzrost cen żywności, także u nas.

Jak podkreślili analitycy PIE, ostatnie ograniczenia eksportu produktów żywnościowych przypominają kryzys żywnościowy w latach 2007-2008.

eksport żywności, Mariam al-Muhairi, bezpieczeństwo żywnościowe, Światowy Program Żywnościowy

Globalny łańcuch dostaw żywności jest poważnie zakłócony

Mariam al-Muhairi, minister ds. bezpieczeństwa żywnościowego Zjednoczonych Emiratów Arabskich ostrzegał, że globalny łańcuch dostaw żywności jest poważnie zakłócony. Wezwała ministrów rolnictwa G20, by nie ograniczali eksportu...

"Nastąpiła wówczas przerwa w globalnych łańcuchach dostaw żywności, ponieważ kilka kluczowych krajów ograniczyło eksport ryżu i pszenicy, co wpłynęło na wzrost cen" - czytamy w czwartkowym wydaniu "Tygodnika Gospodarczego PIE".

PIE, powołując się na dane Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), zwrócił uwagę, że w 2020 r. ceny żywności nie zareagowały jeszcze drastycznymi wzrostami na wprowadzane ograniczenia.

"Indeks cen żywności FAO w marcu wynosił średnio 172,2 pkt., co oznacza spadek o 4,3 proc. w porównaniu z lutym. Z kolei indeks cen zbóż FAO wynosił w marcu średnio 164,6 pkt., czyli jedynie o 1,9 proc. więcej niż w lutym" - zaznaczono.

Analitycy zwrócili uwagę, że spadły ceny eksportowe niemal wszystkich głównych zbóż, z wyjątkiem ryżu, którego cena jest najwyższa od 2018 r.


branża mleczarska, mleczarnie, produkcja mleka, import mleka,

Resort ujawnia importerów mleka. Trudna sytuacja na rynku

Ministerstwo rolnictwa opublikowało na swojej stronie internetowej listę podmiotów importujących mleko w pierwszym kwartale. Najwięcej surowca zakupiła Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Giżycku. A ceny skupu mleka spadają i są...

"Na dotychczasowy brak wyraźniejszej reakcji cen na wprowadzane środki ochrony rynku wewnętrznego wpływa ograniczenie konsumpcji wywołane pandemią koronawirusa, spowodowane m.in. zamknięciem lokali gastronomicznych czy mniejszym zapotrzebowaniem sektora biopaliw w następstwie spadku cen ropy naftowej" - ocenili.

Mimo to wiele państw zdecydowało się na środki przeciwdziałające wzrostowi cen i niedoborom żywności na rynkach wewnętrznych wywołanych m.in. przerwaniem łańcuchów dostaw, a organizacje międzynarodowe ostrzegają, że pandemia koronawirusa może znacząco zwiększyć liczbę dotkniętych głodem na świecie - podkreślili.

PIE przypomniało, że tymczasowe zamknięcie wielu granic dla ruchu osobowego związane z pandemią doprowadziło do niedoboru pracowników sezonowych w rolnictwie, ogrodnictwie i w przetwórstwie rolno-spożywczym.

"W Unii Europejskiej z powodu zamknięcia granic niemieccy, francuscy, hiszpańscy, włoscy, brytyjscy, ale także polscy plantatorzy - uzależnieni od pracowników sezonowych migrujących zarobkowo z Europy Wschodniej, bądź Afryki Północnej - stanęli w obliczu braku rąk do pracy przy zbiorach i wstępnej obróbce świeżej żywności" - zaznaczyli.

NIK, raport NIK, żywność,

Bezpieczeństwo żywnościowe wcale nie tak dobre, jak myśleliśmy

Chociaż resort rolnictwa na każdym kroku podkreśla, że sprzedawana w Polsce żywność jest bezpieczna i stale kontrolowana na różne sposoby, zdarzają się przypadki nadużyć. Potwierdza to opublikowany 16 kwietnia raport Najwyżej Izby Kontroli,...

W nadchodzących miesiącach w UE będzie brakować ok. 40-50 proc. pracowników sezonowych, co może oznaczać, że wiele warzyw i owoców zostanie (i zgnije) na polach i w sadach - podkreślili analitycy PIE, powołując się na szacunki DNB Bank Polska.

W związku z brakiem pracowników sezonowych Komisja Europejska zaleciła, by pracowników sezonowych pracujących w sektorze owocowo-warzywnym traktować jako personel o znaczeniu krytycznym.

Analitycy przypomnieli, że Polska jest jednym z największych producentów żywności w UE i odnotowuje znaczące nadwyżki w handlu zagranicznym artykułami rolno-spożywczymi.

Podkreślili, że produkcja przekracza krajowe zapotrzebowanie w przypadku większości rodzajów produkcji rolnej, co zwiększa nasze bezpieczeństwo żywnościowe.

W 2019 r. wartość polskiego eksportu żywności wyniosła 31,4 mld euro, zaś importu 21,1 mld euro. "Mimo to niedobór pracowników sezonowych, którzy dotychczas przyjeżdżali do Polski, a także panująca susza, przełożą się zapewne na wzrost cen żywności w Polsce" - ocenili.
 

Poleć
Udostępnij