Ardanowski: rolnicy mają inne zdanie niż organizatorzy protestów

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
03-04-2019,12:30 Aktualizacja: 03-04-2019,12:39
A A A

- Być może organizatorzy protestu rolników uważają, że w inny sposób się nie przebiją - powiedział w środę Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa odnosząc się do manifestacji, która odbywa się w Warszawie.

W Warszawie na placu Zawiszy od rana w środę trwa manifestacja ogólnopolskiego ruchu rolników AGROunia. Plac, gdzie zebrało się kilkuset gospodarzy został wyłączony z ruchu. Po godz. 13 protestujący przejdą Alejami Jerozolimskimi na rondo Dmowskiego.

manifestacja rolników w Warszawie, protest, AGROunia, Warszawa, Michał Kołodziejczak

AGROunia manifestuje w Warszawie. "Walczymy o przyszłość rolnictwa"

W środę, punktualnie o godz. 8 rozpoczęła się wcześniej zapowiadana manifestacja rolników na placu Zawiszy. Ruch na ważnym stołecznym rondzie został całkowicie wstrzymany, co powoduje utrudnienia w ruchu. Na wielu ulicach tworzą się...
- Gdyby rzeczywiście rolnicy protestowali i mieli podobne zdanie, jak organizatorzy tej manifestacji, to należałoby się tym przejmować. Trwają - niezależnie od tego protestu - prace Porozumienia Rolniczego, gdzie eksperci z ponad 100 organizacji rolniczych rozwiązują problemy. W rolnictwie nie ma prostych rozwiązań. Nie tylko w Polsce, ale i w Europie ma wiele problemów strukturalnych - ocenił szef resortu.

Dodał, że jest człowiekiem "Solidarności" i całe życie walczył o to, żeby każdy mógł - również publicznie - przedstawiać swoje racje.

- Nawet wykrzykując je na ulicy. Być może organizatorzy protestu widzą, że w inny sposób się nie przebiją. Tylko czy tego typu działania, które mają w jakiś sposób zwrócić uwagę na organizatorów, ale odbywają się w przestrzeni ulic czy autostrad doprowadzą do przekonania społeczeństwa miejskiego do chłopskich racji? Problemem polskiej wsi jest to, że ludzie niezwiązani z rolnictwem coraz mniej rozumieją z tego, czego wieś się domaga - powiedział Ardanowski.

Podkreślił, że dla spełniania postulatów rolników m.in. w zakresie większych transferów środków na wieś potrzebna jest społeczna akceptacja.

- Część organizacji rolniczych nie chce rozmawiać, nie chce się podzielić z innymi wiedzą, być może dlatego, że tej wiedzy nie mają ich przedstawiciele. Oni uważają, że wszyscy mają z nimi rozmawiać na kolanach. Już nie chcą rozmawiać z ministrem rolnictwa. Odbyłem kilka rozmów z przedstawicielami protestujących i muszę stwierdzić wielką pustkę intelektualną - wskazał Ardanowski.

Zdaniem szefa resortu rolnictwa wyrzucanie żywności na ulice jest złem, grzechem. Zaznaczył, że mogłaby się przydać wielu grupom społecznym.
 

Poleć
Udostępnij