Ardanowski: Polska powinna zwiększyć produkcję żywności

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Adrian Kowarzyk PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
17-05-2022,10:20 Aktualizacja: 17-05-2022,13:10
A A A

Brak zasiewów na Ukrainie z powodu rosyjskiej agresji, sprawił, że w produkcji żywności pojawia się wielka wyrwa. Polska powinna zwiększyć produkcję wobec kryzysu żywnościowego na świecie - przekonuje Jan Krzysztof Ardanowski, szef Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP.

W ocenie byłego ministra rolnictwa Polacy mają zapewnione bezpieczeństwo żywnościowe. W gorszej sytuacji są m.in. kraje Maghrebu, Bliskiego Wschodu, część Azji. - Polska dysponuje rezerwami kilku milionów gruntów nieużytków - może wykorzystać tę szansę i zwiększyć produkcję - powiedział.

eksport zboża z Ukrainy, handel ziarnem, Henryk Kowalczyk, Janusz Wojciechowski

Wąskie gardło na granicy. Polska uratuje handel zbożem?

Porty przeładunkowe w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Świnoujściu gotowe są na przyjęcie ukraińskiego zboża - zadeklarował Henryk Kowalczyk, minister rolnictwa. Przyznał, że wąskim gardłem jest polsko-ukraińska granica, dodając, że trwają prace nad...

Polityk poinformował, że analiza możliwych działań dla każdego z działów krajowego rolnictwa wobec nadchodzącego kryzysu żywnościowego ma być głównym tematem środowego posiedzenia rady do spraw rolnictwa przy Prezydencie RP.

Według Ardanowskiego główne obszary możliwości zwiększenia produkcji to obrót zbożami i nasionami, rynek drobiu oraz rynek mocnych alkoholi. - Rosja i w części również Ukraina, wypadają ze światowego rynku alkoholi - powiedział. Jak zaznaczył, jest to nisza, jednak "wbrew pozorom bardzo istotna". Przypomniał, że w ostatnich latach Rosja prowadziła "agresywną promocję", dzięki której opanowała rynek m.in. w USA, Wielkiej Brytanii oraz w innych krajach.

Celem posiedzenia rady jest wypracowanie rekomendacji, jaką politykę państwo powinno wzmacniać i jak wykorzystać zasoby polskiego rolnictwa w czasie nieprzewidywalnej sytuacji międzynarodowej.

Henryk Kowalczyk, minister rolnictwa ocenił, że wojna w Ukrainie może negatywnie wpłynąć także na wysokość przyszłych zbiorów, pogłębienie się sytuacji podażowo-popytowej na świecie". Jego zdaniem, jeśli konflikt nie wygaśnie, to będzie w pewnym sensie kryzys zbożowy, co oznacza, że ceny na rynkach światowych wrosną i będzie to kolejny światowy impuls inflacyjny.
 

Poleć
Udostępnij