Rolnicy będą płacić za bobry na swojej ziemi?

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
11-08-2020,10:05 Aktualizacja: 11-08-2020,10:13
A A A

Według angielskiej wiceminister środowiska, w przyszłości rolnicy i inni właściciele ziemi będą płacić za przebywanie bobrów. Już teraz w jednym miejscu rząd przyznał tym gryzoniom "prawo stałego pobytu".

W artykule BBC NEWS czytamy, że rządowa decyzja dotyczy 15 rodzin bobrów zamieszkałych w rejonie rzeki Otter w rejonie East Devon.


szkody wyrządzone przez zwierzęta chronione, pieniądze, bobry

Domagają się anulowania odstrzału bobrów

Partia Zieloni domaga się anulowania zarządzenia w sprawie odstrzału bobrów i proponuje w zamian inne rozwiązania, które będą chronić interesy rolników - mówiła w piątek posłanka Koalicji Obywatelskiej i przedstawicielka...

Ta decyzja miała być konsekwencją wyników trwającego 5 lat badania wpływu bobrów na środowisko lokalne, przeprowadzonego przez organizację Devon Wildlife Trust, która określiła ją jako "najbardziej przełomową dla pokolenia rządową decyzją dla angielskiego środowiska naturalnego".

Bobry - jak pisze BBC - zostały w Anglii wybite dla skór i mięsa ok. 400 lat temu. Gdy w 2013 r. nad rzeką Otter pojawił się bóbr z młodymi, nikt nie krył zaskoczenia. Nie było wiadomo, skąd te zwierzęta się tam wzięły.

Podejrzewano, że wypuścili je prośrodowiskowi aktywiści. Decyzja władz kraju w sprawie reintrodukcji gatunku jest pierwszą taką w Anglii. Ze wspomnianego badania wynikało bowiem, że obserwowane bobry uzupełniły i wzmocniły lokalne środowisko, przyczyniły się do zwiększenia "biomasy ryb" i poprawiły jakość wody.

Rebbeca Pow, brytyjska wiceminister środowiska uznała cały projekt za bardzo ważny, a bobry określiła jako "narzędzie do zarządzania naturą". Jak dodała, w przyszłości bobry mogą zostać uznane za "dobro publiczne", a rolnicy i właściciele ziemi będą nawet płacić za to, że bobry mieszkają na ich ziemi.

kłusownictwo, stawy hodowlane, gmina sosnowiec, Artur Łopacki

Senior zastawiał wnyki na bobry. Inni kłusowali na stawach

Kara 5 lat pozbawienia wolności grozi 76-letniemu mężczyźnie, zatrzymanemu za zastawianie wnyków do odłowu bobrów. 28- i 44-latek zostali natomiast przyłapani na kłusowaniu na stawach hodowlanych. Policjanci z Wydziału do Walki z...

Czy angielscy farmerzy rzeczywiście będą tak zadowoleni z życia i pracy bobrów na ich terenach, to się pewnie dopiero okaże.

W Polsce, gdzie bobrów nie brakuje, rolnicy raczej narzekają na te gryzonie. Budowane przez nie tamy bywają solą w oku gospodarzy, powodując lokalne zalewiska w jednych miejscach i lokalne niedobory wody w innych.

W wielu wystąpieniach organizacji rolniczych na przestrzeni ostatnich lat podkreślano nadmierną liczebność populacji bobrów i - z uwagi na prawną ochronę gatunku - brak możliwość radzenia sobie z problemami, które te zwierzaki według rolników wywołują.
 

Poleć
Udostępnij