Mykotoksyny 10 razy ponad normę w sprowadzanej kukurydzy?

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
13-01-2023,8:05 Aktualizacja: 13-01-2023,8:06
A A A

Zalewające rodzimy rynek zboża i kukurydza zza wschodniej granicy to teraz najgorętszy temat dotyczący rolnictwa. Działacze z województwa łódzkiego zwracają uwagę na dodatkowy, niebezpieczny aspekt w sprawie.

Rolnicy, mimo zapewnień ze strony rządzących, że zajęli się sprawą importu zbóż i kukurydzy z Ukrainy, głośno wyrażają swoje niezadowolenie.


cła na ukraińską kukurydzę, Janusz Kowalski, Komisja Europejska, wojna w Ukrainie, rynek kukurydzy

Polska chce przywrócenie ceł na ukraińską kukurydzę

30 stycznia na radzie ministrów do spraw rolnictwa UE będzie dyskutowany polski wniosek o przywrócenie ceł na kukurydzę importowaną z Ukrainy - poinformował Janusz Kowalski, wiceminister rolnictwa. Polityk dodał, że Polska buduje...

Na ścianie wschodniej rozpoczęły się nawet protesty. Wielu gospodarzy nie miało bowiem, i wciąż nie ma gdzie sprzedać kukurydzy za przyzwoitą cenę, bo magazyny są pełne sprowadzonego ziarna, które tak naprawdę miało trafić docelowo do innych krajów.

Ważną informację o kukurydzy z Ukrainy przekazał w wystąpieniu w imieniu Zarządu Izby Rolniczej Województwa Łódzkiego prezes Bronisław Węglewski.

"Do Biura IRWŁ wpływają sygnały od rolników, że kukurydza sprowadzona z Ukrainy jest zanieczyszczona mykotoksynami (przekraczająca 10-krotnie dopuszczalne normy) i nadaje się tylko do palenia. W związku z tym IRWł prosi o podjęcie działań w sprawie kontroli kukurydzy z Ukrainy i wprowadzenie zakazu wykorzystania jej do skarmiania zwierząt i celów spożywczych" - czytamy w wystąpieniu łódzkiego samorządu rolniczego.
 

  • Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz
Poleć
Udostępnij