Zatrudnienie wzrośnie, pensje pójdą w górę

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Biznes Newseria, (em) | redakcja@agropolska.pl
17-02-2015,10:20 Aktualizacja: 17-02-2015,10:54
A A A
Poprzedni rok był dobry na rynku pracy - spadało bezrobocie i rosły wynagrodzenia. Teraz może być jeszcze lepiej. - Dynamika wzrostu wynagrodzeń utrzyma się na poziomie 3-4 proc. rok do roku - mówi Marta Petka-Zagajewska, główna ekonomistka Raiffeisen Polbanku. 
 
- Styczeń może zaskakiwać, bo to ciekawy miesiąc z punktu widzenia statystyki. GUS zmienia bazę przedsiębiorstw, które stanowią źródło danych, a więc mogą one odbiegać od oczekiwań. Ponadto między styczniem a grudniem różnie układają się wypłaty dodatków do pensji i bonusów, które dosyć mocno te dane zaburzają - dodaje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria.
 
W 2014 roku średnie wynagrodzenie w przedsiębiorstwach w grudniu było wyższe o 3,2 proc. (prawie 160 zł) niż rok wcześniej, a w ciągu roku ceny spadły o 1,3 proc. Przy rosnących pensjach w zeszłym roku systematycznie spadało bezrobocie. 
 
Według GUS w grudniu wyniosło 11,5 proc., czyli o 1,9 proc. mniej niż w grudniu 2013. To oznacza, że pod koniec roku bez zatrudnienia było w Polsce ponad 1,8 mln osób. Miejsc pracy przybywało, ale wolniej. W grudniu pracę miało o 58 tys. osób więcej niż rok wcześniej (1,1 proc.).
 
- W 2015 roku tempo wzrostu zatrudnienia znacznie wzrośnie w porównaniu z minionym rokiem. To pokłosie tego, co od dłuższego czasu obserwujemy w badaniach koniunktury. Przedsiębiorcy są optymistycznie nastrojeni, widzą wzrost popytu, a dzięki temu chętniej zwiększają zatrudnienie - uważa Petka-Zagajewska. 
 
Coraz wyższa deflacja niesie jednak za sobą pewne zagrożenia. Ceny spadają, więc słabsze są zyski producentów, w związku z tym mogą oni zacząć szukać oszczędności w wydatkach na wynagrodzenia. Zdaniem ekspertki Raiffeisen Polbanku to jednak raczej teoretyczne zagrożenie.
 
- To jest niebezpieczne i świadczyłoby, że w gospodarce rodzi się coś, co członkowie Rady Polityki Pieniężnej nazywają spiralą deflacyjną. To taki mechanizm, w którym gospodarka coraz bardziej będzie się pogrążać w deflacji. Póki co nie zakładamy takiego scenariusza - uważa Petka-Zagajewska. 
 
Zdaniem ekspertów polska gospodarka staje się coraz bardziej przyjazna dla pracowników.

- Rośnie zatrudnienie, a ponadto za pracę otrzymujemy coraz wyższe wynagrodzenie. Może ta 3-proc. dynamika wzrostu wynagrodzeń nie przysparza o zawrót głowy. Trzeba jednak pamiętać, że mamy coraz głębszą deflację, także realnie wynagrodzenia przeciętnie wzrastają o około 5 proc. A to już jest pokaźny zastrzyk dla domowych budżetów - kończy ekoniomistka Raiffeisen Polbanku.
Poleć
Udostępnij