Z lasów wywieziono tysiąc wagonów śmieci

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
02-03-2018,9:35 Aktualizacja: 02-03-2018,9:53
A A A

Leśnicy ciągle zmagają się ze złodziejami drewna i kłusownikami. Coraz większym problemem stają się nielegalne wysypiska śmieci, na których uprzątnięcie potrzeba coraz więcej pieniędzy.

Z podsumowania 2017 roku wynika, że Lasy Państwowe na sprzątnięcie i wywiezienie śmieci wydały ponad 18 mln zł (w 2015 r. i 2016 r. niewiele ponad 17 mln zł). - Łącznie z terenów zarządzanych przez LP wywieziono ponad 114 tys. m sześc. śmieci. Taka ilość odpadków zajęłaby ponad tysiąc wagonów kolejowych - obrazuje Adam Szaniawski z Zespołu ds. Mediów Dyrekcji Generalne LP.

Znamy nazwisko nowego dyrektora generalnego Lasów Państwowych

Minister środowiska Henryk Kowalczyk w piątek 19 stycznia powołał Andrzeja Koniecznego na stanowisko dyrektora generalnego Lasów Państwowych. Dzień wcześniej ze stanowiska szefa polskich leśników został odwołany Konrad Tomaszewski....

Nadleśnictwo Daleszyce zaapelowało na przykład ostatnio przez swój facebookowy profil o uszanowanie pięknych terenów w pobliżu zbiornika wodnego w Cedzynie, gdzie od dłuższego podrzucane są śmieci z domów.

Niedawno psy rozwlokły jeden z worków, z którego wypadło kilkadziesiąt zużytych pieluch, ale również butelek i słoików z domu.

Co ciekawe, wśród odpadków były dokumenty, które wskazały sprawcę podrzucenia śmieci.

"Bulwersuje fakt, że są to mieszkańcy pobliskiej wsi, mieszkający ledwie kilkaset metrów dalej, zapewne odpoczywający i spacerujący w tym miejscu..." - piszą daleszyccy leśnicy.

Sporo pracy w nadleśnictwach dotyczy walki z nielegalnym pozyskiwaniem zwierzyny.  

zmiany klimatu, Komitet do spraw Lasów i Przemysłu Drzewnego EKG ONZ, Europejska Komisja do spraw Leśnictwa, lasy

W walce ze zmianami klimatu potrzebne są zdrowe i produktywne lasy

Realizacja koncepcji zrównoważonego rozwoju oraz walka ze zmianami klimatu wymagają zdrowych i produktywnych lasów - mówią przedstawiciele ONZ. Polska promuje pomysł pochłaniania CO2 z atmosfery przez lasy i wykorzystywania go...

- Wprawdzie w ubiegłym roku zanotowano mniej niż w 2016 r. przypadków kłusownictwa, to nadal jest to niemal 200 przypadków rocznie. I tak w 2017 r. leśnicy odnotowali na terenie wszystkich dyrekcji Lasów Państwowych 193 przypadki kłusownictwa, czyli o 25 proc. mniej niż w poprzednim roku. Strażnikom udało się również ujawnić 64 kłusowników - podaje Szaniawski.

Tłumaczy, że to tylko sprawy, w których odnaleziono zwierzynę i ujawniono sprawców przestępstwa.

Dodatkowo leśnicy znaleźli i zniszczyli także 1383 wnyków i potrzasków rozstawionych w lasach.

- Do najczęściej skłusowanych gatunków zwierzyny w ubiegłym roku należały jelenie (65), sarny (55), dziki (46) oraz łosie (11). W ciągu ubiegłego roku odnotowano także nielegalny połów 51 kg ryb ze stawów hodowlanych należących do Lasów Państwowych na terenie RDLP w Katowicach i w Zielonej Górze - wskazuje przedstawiciel LP.

domy z drewna, lasy państwowe, konrad tomaszewski, ekobudownictwo, Polskie domy drewniane-mieszkaj w zgodzie z naturą

Lasy Państwowe zbudują drewniane domy do wynajęcia

"Polskie domy drewniane-mieszkaj w zgodzie z naturą" - taką nazwę nosi program rozwojowy Lasów Państwowych. Jednym z jego elementów jest budowa drewnianych domów i hoteli, a także rewitalizacja drewnianych,...

Statystycznie najwięcej spraw kłusownictwa prowadzono w katowickiej dyrekcji LP (aż 38), a następnie białostockiej (19), lubelskiej (15) i pilskiej (14). Trzeba jednak zaznaczyć, że wysokość szkód w wyniku kłusownictwa w 2017 r. spadła przez rok o 29 proc.

Zmniejszyła się także - i to ponad dwukrotnie - kwota strat wynikająca ze skradzionych lub zniszczonych przedmiotów (wyniosła 700 tys. zł). Natomiast aż o ok. 5 tys. więcej było przypadków m.in. nielegalnych wjazdów do lasu czy parkowania w miejscach niedozwolonych (zarejestrowano ponad 40 tys. przypadków).

- Na szczęście z roku na rok spada liczba przypadków kradzieży drewna. W ubiegłym roku wyniosła niecałe 3 tys., czyli prawie 14 proc. mniej niż w 2016 r. Widoczny jest również spadek ilości skradzionego drewna - prawie 9 tys. m sześc., czyli o 10 proc. mniej. To oznacza, że wartość skradzionego surowca jest niższa niż w 2016 r. i oszacowana została na ponad 1,8 mln zł. W górę poszła liczba i wartość nałożonych mandatów. Wynika to z coraz częściej stosowanego monitoringu lasu, a także z korzystania z nowoczesnych technik DNA, dzięki którym można ustalić pochodzenie drewna - podsumowuje Adam Szaniawski.
 

Poleć
Udostępnij