Minister przyznaje: system oceny strat w rolnictwie nie jest idealny

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Anna Wysoczańska PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
13-07-2019,15:00 Aktualizacja: 13-07-2019,15:08
A A A

Obecny system szacowania strat w uprawach rolnych nie jest idealny, ale na razie innego nie ma - powiedział Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa. Podkreślił, że w ubiegłym roku zmieniono metodę oceny strat na korzystniejszą dla rolników.

- Polega to na tym, że łąki i pastwiska, których nie można ubezpieczać, nie będą wliczane do areału gospodarstwa, a ponadto przy szacowaniu strat spowodowanych przez suszę w uprawach polowych nie będzie brana pod uwagę produkcja zwierzęca - wyjaśnił szef resortu.

susza rolnicza, klimatyczny bilans wodny, niedobory wody, Instytut Upraw Nawożenia i Gleboznawstwa

Niemal wszystkie województwa wciąż są zagrożone suszą

W Polsce nadal występuje susza. Szczególnie duży niedobór wody jest w szerokim pasie Polski środkowej, największy deficyt jest w woj. lubuskim. Suszą objęte są wszystkie monitorowane grupy i gatunki upraw. "W szóstym...

Jak zauważył, obecny system szacowania strat klęskowych w rolnictwie, który obowiązuje już od kilkunastu lat (od 2008 r.), oparty jest o dane pozyskiwane ze stacji meteorologicznych oraz system cyfrowych map glebowych.

Oceną zagrożenia upraw suszą zajmuje się Instytut Upraw Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach (IUNG), który także wylicza przydatność gleb dla różnych gatunków roślin. Tych stacji co roku przybywa, jest ich obecnie ponad 700, ale nie jest to oczywiście system idealny, gdyż zasięg stacji meteo nie pokrywa wszystkich gmin.

- Jednak obowiązujący system nie jest dowolny, jest wprowadzony ustawą i warunkuje udzielenie pomocy publicznej w oparciu o obiektywne kryteria, a nie uznaniowość - podkreślił Ardanowski. Dodatkowo, dla oszacowania strat w gospodarstwach są powoływane przez wojewodę komisje, które mają określić faktyczne straty.

- W przyszłości system będzie musiał ulec modyfikacji lub trzeba będzie od niego odejść. W gospodarstwach podległych Krajowemu Ośrodkowi Wsparcia Rolnictwa jest sprawdzany system tzw. teledetekcji, czyli wykorzystania zdjęć satelitarnych, ale na obecnym etapie jest to jeszcze zbyt ryzykowne, by wprowadzać go na terenie całej Polski. Do tej pory żaden kraj w Europie tego nie zrobił. To jest w fazie eksperymentu. My chcemy być jednym z pierwszych krajów, które wejdą w ten system - zapewnił minister.

susza, Wielkopolska, straty w rolnictwie, Wielkopolska Izba Rolnicza

Poważne straty wskutek suszy w Wielkopolsce

Z sięgającymi nawet 70 proc. stratami w zbiorach związanymi z suszą muszą się liczyć wielkopolscy rolnicy - informuje Wielkopolska Izba Rolnicza. Do tej pory 89 gmin poinformowało wojewodę wielkopolskiego o rozpoczęciu szacowania szkód...

Zdaniem polityka susza jw kraju est, ale w jego ocenie nie jest tak duża, jak w ubiegłym roku. Zauważył, że marcu-kwietniu sytuacja nie wyglądała dobrze, ale w maju i w czerwcu pojawiły się opady, które częściowo poprawiły stan roślin.

- Susza więc nie będzie miała takiego dramatycznego wpływu na produkcję rolniczą i dochody rolników, jak w ubiegłym roku - ocenił Ardanowski.

Ale tam, gdzie IUNG stwierdził zagrożenie wystąpienia suszą, tam trzeba już powołać komisje i szacować straty, dopóki uprawy są na polach, a nie po ich zbiorze. Obecnie pracuje już ponad 600 takich komisji. - Dopiero po oszacowaniu strat, Rada Ministrów będzie mogła określić wielkość pomocy ponadstandardowej - powiedział minister.

Według danych ministerstwa, dotychczas oszacowano straty suszowe na poziomie 104,5 mln zł.

Przypomniał, że resort, chcąc pomóc rolnikom w walce z suszą, na jesieni uruchomi nabór wniosków na dofinansowanie tzw. małej retencji ujęć powierzchniowych, studni głębinowych.
 

Poleć
Udostępnij