Kłusownicy w oku kamery. Nawet wysokie kary ich nie odstraszają

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
08-03-2016,12:45 Aktualizacja: 08-03-2016,13:31
A A A

Na terenie lasów zarządzanych przez Lasy Państwowe stwierdzono w ubiegłym roku aż 230 przypadki kłusownictwa, a straty spowodowane przez nieproszonych gości przekroczyły ponad 928 tys. zł. 

Lasy Państwowe podają, że najwięcej przypadków kłusownictwa stwierdzono na obszarach regionalnych dyrekcji w Katowicach (30), Szczecinie i Szczecinku (po 24), a najmniej w Łodzi (3 przypadki). Najczęściej ofiarą przestępców padają jelenie (80 sztuk), sarny (55), dziki (36), daniele (15) i łosie (9).

Bezlitośni kłusownicy grasują w Puszczy Białowieskiej

Gdyby nie szybka reakcja leśników, bezbronny jeleń wpadłby w ręce kłusowników, którzy zastawili pułapkę w Puszczy Białowieskiej. Zwierzę wpadło we wnyki kilka dni temu w Nadleśnictwie Browsk niedaleko miejscowości Masiewo....

Leśnicy nie ukrywają, że kłusowników nie zrażają groźby wysokich kar - do 5 lat pozbawienia wolności, grzywna do ponad 20 tys. zł i przepadek mienia wykorzystywanego do wykonywania czynu zabronionego (w tym również pojazdów mechanicznych).

W ubiegłym roku w 78 stwierdzonych przypadkach kłusownictwa w ruch poszła broń palna. Ale z reguły nieproszeni goście używają wnyków, czyli stalowej pętli umieszczanej w miejscach migracji zwierząt, w których ofiara ginie po wielogodzinnych męczarniach.

Tak było niedawno w kompleksie leśnym "Czerwony Bór" (Nadleśnictwo Łomża, RDLP w Białymstoku), gdzie w obiektywie kamery-fotopułapki został zarejestrowany mężczyzna zawieszający taką stalową linkę.

Dzięki materiałowi z leśnego monitoringu udało się go zidentyfikować.  "Podczas przeszukania domu kłusownika, 70-letniego mieszkańca gminy Śniadowo, znaleziono trzy poroża jeleni oraz kilka pojedynczych tyk jeleni ze śladami odcinania od czaszki. Sprawca został przewieziony do Komendy Policji w Zambrowie" - podają lasy Państwowe.

Poleć
Udostępnij