Rolnicy powinni dołączyć do walki z suszą

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: Karolina Mózgowiec PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
06-05-2021,13:10 Aktualizacja: 06-05-2021,13:14
A A A

Potrzebne jest kompleksowe podejście do problemu suszy z wykorzystaniem potencjału natury - przekonuje Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska. Według resortu, tylko 52 gminy realizują jakiekolwiek działania dotyczące przeciwdziałania skutkom suszy.

Podczas seminarium online na temat przeciwdziałania suszy polityk podkreślił, że temat deficytu wody w Polsce jest strukturalnym wyzwaniem, które wymaga przygotowania długofalowej strategii.

wody polskie, przemysław daca, susza rolnicza, nik

Wody Polskie odpowiadają na zarzuty NIK. Jest plan walki z suszą rolniczą

Wody Polskie opracowały Plan przeciwdziałania skutkom suszy. Dotyczy gospodarowania wodami w rolnictwie, przemyśle i gospodarce komunalnej - czytamy w oświadczeniu po publikacji NIK "Zapobieganie suszy rolniczej bez spójnego...

Szef resortu uważa, że budowa sztucznych zbiorników jest potrzebna, choć dużo większy potencjał tkwi w terenach bagiennych i torfowiskach, gdzie można retencjonować nawet 35 mld m3 wody, czyli prawie 10 razy więcej niż w sztucznych zbiornikach. Kolejne 11 mld m3 może być retencjonowane w lasach.

- Mała retencja wodna, wsparcie rolników w tym, by budowali małe magazyny, przeniesienie akcentu z melioracji osuszających na nawadniające, retencja i wykorzystanie natury jako naturalnego mechanizmu do wspierania nas w walce o ograniczenie suszy, można zwiększyć powierzchnię terenów wodno-bagiennych, po to by więcej wody retencjonować - wymieniał potrzebne działania Kurtyka.

Dodał, że należy też zwiększyć świadomość społeczną na temat wyzwań związanych z deficytem wody. Przypomniał, że resort uruchomił drugą edycję programu "Moja Woda", który ma pomóc w łagodzeniu skutków suszy Polsce i ograniczyć zagrożenie powodziowe przez budowę przy domach instalacji zatrzymujących deszczówkę.

susza, rezerwy wody w glebie, Maciej Zalewski, poziom wód gruntowych

Susza wiosną raczej nam nie grozi

Po dość wilgotnym lecie i opadach śniegu zimą rezerwy wody są znacznie większe niż przed rokiem, a prawdopodobieństwo suszy wiosną jest dużo niższe - ocenił ekohydrolog prof. Maciej Zalewski z Uniwersytetu Łódzkiego. - Rezerwa wody w glebie...

Minister poinformował, że trwają prace nad stworzeniem strony www.susza.gov.pl, gdzie będzie gromadzona wiedza o deficycie wody.

Podczas seminarium Łukasz Lange, pełnomocnik ministra ds. przeciwdziałania skutkom suszy przekazał, że według analizy resortu, zaledwie 52 gminy w Polsce realizują jakiekolwiek działania dotyczące przeciwdziałania skutkom suszy.

- Łączna suma wydanych środków w skali całego 2020 r. wynosi ok. 11,5 mln zł. Jeszcze bardziej niepokojącą kwestią jest to, że spostrzegamy także gminy z poziomu województw, które nie realizują programu. Możemy to powiedzieć o gminach województwa łódzkiego, podkarpackiego czy lubuskiego - wyliczył.

Uczestniczący w seminarium dr Sławomir Gromadzki z Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego Akademii Sztuki Wojennej zwrócił uwagę, że w działaniach na rzecz ograniczenia suszy należy włączyć wszystkich partnerów, w tym rolników i samorządy lokalne.

Jak wskazał, sama retencja wody nie rozwiązuje skutków suszy, z jakimi zmaga się rolnik, bo trzeba mu te wodę dostarczyć. Do tego niezbędny jest samorząd.

Zdaniem eksperta, kluczowe jest opracowanie lokalnych strategii retencji wody. Powinno się w nich m.in. wyznaczyć, w których miejscach na terenie danych zlewni można planować przedsięwzięcia związane z retencją.
 

Poleć
Udostępnij